Dawid Cieszyński

.NET/PHP Software Developer

Właśnie wróciłem z Warszawy, tym samym kończąc tegoroczna przydługą sesje (wydłużoną o 3 egzaminy dodatkowe).

A zaczęło się tak. Za 40 punktów z CodeGuru kupiłem sobie voucher na egzamin. Zeto wysłało mnie w marcu na szkolenie z WPF'a wiec pomyślałem, ze przyda mi się zrobienie z tego egzaminu. 8 czerwca dostałem maila, ze za udział w ImagineCup tez mi dadzą voucher, wiec zrobię sobie jeszcze jeden egzamin, padło na 70-536 do którego przygotowywaliśmy się już w ramach naszej grupy .NET. Najciekawsze było to ze oba vouchery trzeba było wykorzystać do 30 czerwca. Oczywiście w ABC Data na 29 i 30 czerwca wszystkie miejsca były zajęte, wiec zarezerwowałem sobie 17 czerwca na 70-502 i 26 czerwca na 70-536.

No to pojechałem do Warszawy do ABC Data, trochę błądziłem zanim tam dotarłem (Automapa nie bardzo nadaje się na prowadzenie po chodniku :D), ale dotarłem ok 9.30. Pani Aleksandra Mizerska od razu zaprosiła mnie do sali z 6 komputerami przeznaczonymi do egzaminowania. Musiałem się podpisać, przepisać swój numerek do komputera i moglem rozpocząć egzamin.

Ze względu na NDA (Non Disclosure Agreement)  nie bardzo mogę pisać co było konkretnie w pytaniach. Mniej więcej dotyczyły tego samego czyli WPF'a ;). Około 11.30 skończyłem cały egzamin razem z wypełnieniem nieobowiązkowej ankiety. Ok 12 bylem już na zewnątrz i zastanawiałem się gdzie jestem i gdzie jest dworzec.

W planach miałem powrót z Warszawy busem ok 14.50. Nieceniony Daniel pomógł mi wyrwać się ze stolicy wcześniej informując, ze z Dworca Zachodniego jedzie PKS do Olsztyna o 12.30. Nie wiele myśląc kupiłem bilet dobowy na ZTM'a (bo co będzie jak nie zdążę - będę się musiał wracać na Centralny). Pojechałem linia 127 na zachodni, poczekałem chwilkę w kolejce by pani w kasie mi powiedziała żebym kupił bilet u kierowcy (chyba jej się już nie chciało - za duża kolejka była :D). No to poszedłem na przystanek i kupiłem u kierowcy. O 16.30 cały i zdrowy z tytułem Microsoft Certified Professional dotarłem do Olsztyna.

Następnego dnia pani Aleksandra zadzwoniła do mnie z informacja, ze jednak wszystkie miejsca na 26 czerwca o godz. 10 są zajęte, ale można przesunąć egzamin na 13, lub dzień wcześniej co mi bardziej odpowiadało. Wiec miałem jeden dzień mniej na naukę. Uczyć i tak mi się nie chciało (gdyby nie przerwy z NNNesterem to chyba bym zasnal).

Dzisiaj pojechałem z rana o 5.30 tym samym busem do Warszawy co poprzednio. Już wiedziałem gdzie iść wiec nie błądziłem. Przyszedłem do ABC Data ok 8.55 wjechałem na 4 piętro i powiedziałem, ze przyjechałem na egzamin. Pani Aleksandra była trochę zdziwiona, sama dopiero co przyszła do pracy, ale z uśmiechem na twarzy nakazała mi chwilkę poczekać.

Nie wiem dokładnie kiedy zacząłem egzamin, wiem tylko ze skończyłem go jakieś 10 minut po 10.00 :D Akurat w podstawach .NETa trochę bardziej się orientowałem niż w WPFie wiec egzamin poszedł dużo szybciej i lepiej. Najlepsze to się zaczęło po egzaminie.

Jest godzina 10.20 i trzeba wracać do Olsztyna. Znowu pytanie do wielkiego brata Placka o powrót. Daniel znalazł pociąg do Olsztyna o 11.05. Ja niestety go nie zauważyłem, strona z rozkładem PKP nie jest dostosowana do ekranów QVGA. Chyba napisze jakiś parser-upraszczacz do tego serwisu... Kupiłem bilet na TLK do Iławy z miejscówka stojąca :D Nie było już w pociągu miejsc siedzących wiec pani w kasie dodała 'bilet na miejscówkę bez konkretnego numeru' (gdyby jakieś miejsce się znalazło). Podobało mi się to, ze na tym bilecie było napisane ze wydane na wniosek podróżnego a ja nic takiego nie mówiłem, a nawet nie wiedziałem o tym. :)

Wsiadłem do pociągu i sobie postałem na korytarzu, aż do Iławy. W Iławie postanowiłem odwiedzić dom rodzinny i zabrać rower do Olsztyna. Pojechałem sobie rowerem z domu na iławski dworzec, pociąg zwykle był podstawiany dużo wcześniej wiec od razu wsiadłem. Zdziwiłem się jak pociąg odjechał 10 minut przed planowanym terminem odjazdu, ale cóż... Prawie przed Olsztynem przyszedł konduktor i powiedział mi, ze jadę pociągiem pospiesznym Interregio (był mocno spóźniony - pociąg, nie konduktor). Trzeba było zrobić dopłatę 1.89 zł (+ 5.00 zł za wydanie biletu w pociągu :) ) Na tym skończyła się podroż nowego Microsoft Certified Technology Specialist'y czyli mnie.

A gdzie trzeci egzamin z pierwszego zdania tego postu? 20 czerwca w kurii miałem egzamin na koniec szkolenia dla doradców życia rodzinnego, który oczywiście zdałem. Jeśli ktoś będzie chciał się dowiedzieć czegoś o naturalnym planowaniu rodziny to chętnie pomogę.

Podsumowując:

  • 17 czerwca: 25 zł (bilet do Warszawy) + 4,5 zł (bilet dobowy na autobus) + 24 zł (bilet na PKS do Olsztyna) = 53,50 zł
  • 25 czerwca: 25 zł (bilet do Warszawy) + 24,57 zł (bilet na TLK do Iławy) + 6,93 + 5,00 zł (bilet do Olsztyna + bilet na rower) + 6,89 zł (dopłata do pospiesznego + oplata za wydanie biletu w pociągu) = 68,39 zł

Oba egzaminy kosztowały mnie razem 121,89 zł, sporo... Ale te przygody były tego warte :D

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież